środa, 24 lipca 2013

Książka: Alicja oraz Alicja i Ciemny Las, Jacek Piekara

Pierwszą książką tego autora, którą przeczytałam, był Łowca dusz - historia nastoletniej Alicji i dojrzałego pisarza, to jednak zupełnie inna bajka...

Książka zaczyna się dość niepozornie - warszawska kamienica, pisarz, nastolatka i stłuczona szyba... Być może to właśnie zmusza czytelnika do pochłaniania kolejnych stron - każda z nich może przynieść kulminację, budowanego subtelnie napięcia i wyjaśnienie kolejnych, osobliwych zbiegów okoliczności. Dodatkowo, intrygujące skrawki odległych, przyszłych rozmów głównych bohaterów i niepokój wynikający z różnicy ich wieku, nadają książce tajemniczości, po czym następuje koniec części pierwszej i ogromne rozczarowanie... Książka kończy się bowiem tak samo niepozornie jak zaczyna, pozostawiając czytelnika w nierozładowanym napięciu... 

...Jest jednak druga część tej historii, a tam intryga zamienia się w szarpiące nerwy ptaszysko z nocnych koszmarów głównego bohatera, w senną marę i krzywe lustro drugiej strony świata... a zakończenie?  Na pewno niebanalne....

foto net

niedziela, 21 lipca 2013

a trip to: Kalisz


Mój pobyt w Kaliszu miał trwać miesiąc, ale z przyjemnością zgodziłam się przedłużyć go do 5 tygodni...


dokąd?

Kaliska Starówka



Kalisz zachwyca ilością detali, których poszukiwanie warto zacząć od Starówki...

"Zawodzie"

Nieco oddalony od miasta lokacyjnego gród piastowski (oddział Muzeum Okręgowego w Kaliszu), to miejsce żyjące licznymi imprezami historycznymi (w okresie lipiec-sierpień 2013 również obecnością dwóch uroczych kózek)...


Szczegóły z wnętrza białego domu (teren Grodu), który na jeden weekend stał się skryptorium :)



Szczegóły drewnianego kościółka (teren graniczący z Grodem)

jeść...


moim zdecydowanym faworytem stała się pizzeria Mamma Mia - pyszne ciasto, niskie ceny oraz niebanalne dodatki i ich połączenia... POLECAM :)


na Starówce roi się od mniejszych i większych knajpek, serwujących zarówno dania obiadowe, jak i lżejsze przystawki, sałatki lu desery... moje ulubione miejsca, szczególne pod względem karty dań, ale i wystroju, to Belle Epoque (przepyszne tortellini)  i Anabell (desery lodowe)