środa, 28 sierpnia 2013

a trip to: everywhere!

Kiedyś bardzo interesowałam się fotografią - chodziłam nawet po Warszawie z moim starusieńkim Zenitem, wynalezionym na jakim pchlim targu przez mojego Tatę :) pamiętam, że z niektórych zdjęć byłam naprawdę dumna... inne traktowałam jako naukę, czego nie robić :P Nie była to jednak jedyna moja pasja, nie była też jedyną, do której nie miałam cierpliwości, i którą w końcu porzuciłam...

Dziś zdjęcia robię tylko dla siebie i wiem, że wcale nie musze być w tym najlepsza... bo i po co? A sprzęt? Do tej pory zdjęcia robiłam Canonem 650A, dziś najczęściej telefonem :)

Więcej w poście a trip to: everywhere! na portalu vinted.pl

detal...

zawsze staram się zwracać uwagę na szczegóły, bo ciekawe zdjęcie całości, to wyższa szkoła jazdy (detale kościółka w Faro, Portugalia)


the street...

ulice są zawsze niezwykle interesujące i inspirujące, a wszelkiego rodzaju szyldy i rowery, aż proszą się o fotki (uliczka i graffiti Faro, Portugalia; rower Warszawa, ul. Emilii Plater, samochód, Praga, Czechy)




window gate...

uwielbiam 'zamknięte', uporządkowane sceny - takie są właśnie okna i drzwi, które też uwielbiam uwieczniać (kot w oknie Goerlitz, Niemcy; okno w cieniu Marrakesz, Maroko)


animal print...

wdzięcznym tematem są niezaprzeczalnie zwierzaki, ale tu trzeba zazwyczaj trochę cierpliwości lub/i refleksu :P (motyl okolice Zlatych Hor, Czechy; krab, okolice Faro, Portugalia; żaba okolice wsi Boże; kaczki Ryn; bocian, kot okolice Dobrego Miasta; gołąb i dalmatyńczyk okolice Pragi, Czechy)





country side...

nawet w najmniejszej miejscowości są rzeczy, które warto sfotografować - są też takie, których nie warto, ale lepiej mieć z czego wybierać (wieś Dwikozy, koło Sandomierza)



wtorek, 20 sierpnia 2013

a trip to: Sandomierz

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/7183535/?claim=evtnfp5qrwt">Follow my blog with Bloglovin</a>

Miejsce to jest według mnie nieco przereklamowane, ponadto wciąż nie mogę zrozumieć sensu w rzeźbie kotwicy na przeciwko ratusza... Jednakże są miejsca, które w Sandomierzu na pewno warto odwiedzić :)


Where to go...
W Sandomierzu wszędzie jest ślicznie - zdecydowanym atutem tego miasta, są przepełnione kwiatami drewniane skrzynie i liczne ławeczki dla przelewających się ulicami zastępów turystów...






Thirsty...
Pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie bezalkoholowy drink Fizzy Cinamon (w miejscu Iluzjon)
który przypomina nieco mohito z dodatkiem syropu cynamonowego; ponadto w karcie Iluzjony wiele jest ciekawych i smacznych przystawek i kanapek - idealnie na upalny dzień :)


What to see...
Sandomierskie Stare Misto, aż kipi od atrakcji turystycznych... moim ulubionym miejscem jest jednak Dom Długosza, który w swoich zbiorach prezentuje okazy unikatowe i nieco dziwaczne, a jako całość prezentujące się jako muzeum osobliwości