czwartek, 10 kwietnia 2014

a trip to: Risoul

Tytułowe Risoul, to kurort narciarski, położony w Alpach Wysokich, we Francji. Z góry zauważyć można miasteczko, o tej samej nazwie, jednak dotrzeć jest tam ciężko (miejscowości łączą serpentyny, o długości ok 15 km), więc turyści są praktycznie uwięzieni w kurorcie. Na szczęście na miejscu niczego nie brakuje :)


widok z naszego pokoju
(co prawda szklanki były tylko o pojemności jakiś 100 ml, ale za to misek było z 5 rodzajów)

Ou aller?


W końcu marca śnieg w Risoul powolutku się roztapia. Wciąż jednak malowniczo utrzymuje się gdzieniegdzie i trwa stanowczo na stokach okolicznych gór. 


 Que a manger?

Uliczki kurortu obfitują w sklepiki, oferujące wiele typowo francuskich potraw. Nie brak też dań i napitków dopasowanych do potrzeb żywieniowych młodych europejczyków - pizza kosztuje tu ok 10 euro, hamburger ok 5,50...


Front sklepiku z regionalnymi specjałami (twardymi jak skała serami i jeszcze twardszym mięskiem)...


My zdecydowaliśmy się na bagietkę (dokładniej na flute) i serek kozi oraz miękki, nieco podobny do brie ser reblonchon o delikatnym, gorzkawym posmaku...

L'Hospital
Risoul, wtorek 01.04.2014
W zeszły wtorek wtorek, ok godziny 12, na jednej z zielonych tras francuskiego kurortu Risoul, doszło do wypadku. Brała w nim udział młoda, początkująca narciarka oraz agresywne podłoże typu śnieg. W starciu ucierpiała jedynie narciarka, przez ekipę szpitala w Briancon pieszczotliwie przezwana La Jeune Polonaise. Zmiażdżony kręg i pęknięte żebro uniemożliwia jej chwilową aktywność ruchową i z pewnością, przez kilka najbliższych tygodni, zaważy na prowadzeniu niezwykle poczytnego w Polsce bloga, Rice & Pepper.


No i skończyły się bagietki :P

1 komentarz:

  1. Tu es pauvre , ma jeune polonaise !!! J'espère que tout va bien !!!
    Bonne courage , ma chérie !!!

    ;););) no skrobnąć o książkach coś możesz ;)

    OdpowiedzUsuń

lubię, jak zostawiacie mi komentarze :3