niedziela, 13 kwietnia 2014

Książka: Księga jesiennych demonów, Jarosław Grzędowicz

Na tę książkę złożyło się pięć opowiadań, których bohaterami są zwykli ludzie i niezwykłe istoty...

Klub Absolutnej Karty Kredytowej - czy prześladował Was kiedyś Pech? Nie stłuczone lusterko w puderniczce, albo czarny kot przebiegający przed maską samochodu... Prawdziwy Pech! Co zrobilibyście, by przerwać pasmo niepowodzeń i jak długo wytrwali, by Pech nie powrócił? 

Opowieść terapeuty - Świat staje na głowie, kiedy Bóg traci pamięć i staje się sprzedawcą zwierząt. Może mu pomóc jedynie człowiek, terapeuta... Czy jednak człowiek może mieszać się w sprawy boskie?

Wiedźma i wilk - młoda dziewczyna za wszelką cenę pragnie zakończyć toksyczny związek. Pomogą jej w tym czary i tajemniczy Dar. Młoda czarownica powinna jednak pamiętać, że raniąc innych, można zranić samego siebie, szczególnie, jeśli nie do końca zna się swoją siłę...

Piorun - kiedy zdejmujesz różowe okulary, zostaje przyjaźń, głębokie uczucie i zaufanie. Jeśli jednak zobaczysz tylko wyrzuty i rozczarowanie, kryzys związku staje się nieunikniony. Szczególnie, jeśli w sytuację wmiesza się lustrzana zjawa...

Czarne motyle - łatwo jest być wdową zatopioną we własnym bólu, kobietą mieszkającą gdzieś na skraju świata. Ale kiedy pojawia się drugi człowiek, uczucia się budzą. Wraz z nimi przeciąga się ze snu ciekawość, a czasem lepiej zostawić drzwi zamknięte...

Tytułowe Jesienne Demony, to nie duchy wyskakujące z pudełka, ani cienie w lesie, układające się w potworne paszcze. Te demony to nasze wady, przekonanie o słuszności czynów, o tym, że "przecież tak trzeba", że nie ma innego wyjścia. To przewidywanie nieprzewidzianego, rany, nieświadomie zadawane samemu sobie. Człowieczeństwo samo w sobie.

foto net

8 komentarzy:

  1. Książka nie dla mnie, nie mój klimat ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na półce, cieszę się na spotkanie z tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Staram się trzymać dosłownego znaczenia słów "nie oceniaj książki po okładce", ale ta mnie nie przekonuje :P

    www.morefashionlessvictim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdradzę, że książkę czytałam w wersji elektronicznej, więc nie miałam okazji zasugerować się okładką :)

      Usuń
  4. Ciekawa recenzja ale gdzieś już słyszałam o tej książce, że trzeba mieć mocne nerwy ;d

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. super blog, podoba mi się, będę tu częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń

lubię, jak zostawiacie mi komentarze :3