środa, 23 kwietnia 2014

Książka: Nadchodzi burza, Robin Bridges

Instytut Smolny to ekskluzywna szkoła dla młodych księżniczek i arystokratek całej Europy II połowy XIX wieku. To właśnie w murach tej szanowanej placówki kształci się Katia. Dziewczyna jest nekromantką, jednak dar, który posiadła skrywa głęboko, jak największe przekleństwo. Wkrótce okazuje się, że w Instytucie Smolnym, jak i na dworze carskim, z którym jest silnie związany, przebywa wiele obdarzonych magicznymi umiejętnościami istot. Wiele z nich zna już tajemnicę Katii, która mimo woli odegra ogromną rolę w historii swojego kraju, odkryje miłość i własne możliwości.

Książka zaczyna się niezwykle interesująco; klimat carskiej Rosji zawsze działa na mnie jak płomyk na ćmę i był to jeden z głównych powodów, dla których nie odłożyłam książki po pierwszym słowie wampir... Na szczęście całe to wampirzenie dość skutecznie rozmyło się pomiędzy innymi wątkami. Mnie urzekł głównie ten, o ożywionym przez Katię przyjacielu jej brata: wciąż głodnym, pojawiającym się znikąd ożywieńcu, ssącym własną rękę. 

Tę pozycję polecam miłośnikom czarnej magii, carskiej Rosji, historii miłosnych i lekkiego chaosu, który konsekwentnie towarzyszy fabule.

foto net

4 komentarze:

  1. Uwielbiam czytać książki związane z Rosją :) Zapamiętam sobie tę pozycję i wierzę na słowo, że wampiry nie zepsują wrażenia o książce :)

    www.morefashionlessvictim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyczuwam fajny klimat w tej książce, i dla niego właśnie zajrzałbym do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze ją opisałaś, opisem pozostawiłaś niedosyt ;) Powiem Ci, że jako facet wziąłbym się za książkę ze względu na okładkę, jednakże jako miłośnik książek, dzięki którym mogę oderwać się zupełnie od rzeczywistości - chętnie za nią sięgnę ;D Tylko skończę pierw Becketta ;D

    OdpowiedzUsuń

lubię, jak zostawiacie mi komentarze :3