poniedziałek, 24 lutego 2014

Książka: Zapomniane, Cat Patrick

Książka o nastolatce, napisana dla nastolatek? Może i tak, ale to na pewno nie jedyne, co można powiedzieć o książce Zapomniane.

Historia zaczyna się zwyczajnie: młoda dziewczyna, jednocześnie narratorka, wprowadza nas we własną codzienność. Coś jednak jest nie tak, coś tu nie gra i czytelnik dość szybko odkrywa tajemnicę London Lane, dziewczyny, która pamięta tylko przyszłość... Od chwili, kiedy była sześciolatką, jej umysł działa na odwrót. Nie wie w co była wczoraj ubrana, kogo poznała tydzień temu, o co prosiła ją od miesiąca koleżanka z klasy. Nie wie tego, o ile nie zapisze wszystkich zdarzeń przed godziną 4.33 w nocy, kiedy to jej myśli resetują się, a przeszłość odpływa na zawsze. Czy to dar, czy przekleństwo, London sama tego nie wie, póki nie spotka trochę dziwacznego równolatka, a mroczny sen z przeszłości zacznie prześladować ją co noc....

To z pewnością jedna z książek, które pochłania się jednym tchem. Napisana językiem, jakiego przeciętna nastolatka, nie powstydziłaby się użyć w zwykłej konwersacji. Trochę śmieszna, trochę straszna, ale na pewno z drugim dnem...

foto net


sobota, 15 lutego 2014

Książka: Dziewczyna ze śniegiem we włosach, Ninni Schulman

Dziewczyna ze śniegiem we włosach to typowy szwedzki kryminał. Książka idealna na krótki wyjazd, dobry sposób na oderwanie się od codzienności...

Nowy Rok. Śnieg. Domek na szwedzkiej prowincji. I ciało...

Jak przystało na dobry kryminał, książka zaczyna się od sceny morderstwa. Nie wiadomo kim jest ofiara, ani oprawca. Wkrótce poznajemy zaniepokojonych rodziców 16-latki. Zaniepokojonych, ponieważ ich córka nie odzywa się przez całą noc, później dzień, dwa... Sprawą zaczyna interesować się policja. Szybko odnajduje się ciało młodej dziewczyny. Czy to ta sama, której rodzice snują się po domu, pustym bez ich dziecka? Czy to jedyne ciało tej zimy? Jaką rolę odegra w tej historii dwóch brutalnych Rosjan i przerażona Sonia, prowadząca urojone rozmowy ze zmarłą babcią?

Autorka sprytnie myli tropy, powoli dostarczając kolejne kawałki skomplikowanej układanki. Wprowadza wątki kolejnych bohaterów, czasem jakby zapomina o tych już przedstawionych, niekiedy pokazuje kogoś tylko po to, by szybko go odprawić. Fabuła, dość konwencjonalna i przewidywalna, jest jednak ciekawa ze względu na, raczej niespotykany w tego typu książkach, wątek handlu ludźmi. 

foto net

piątek, 14 lutego 2014

Valentine's Day

Ponieważ z amerykańskich świąt toleruję jedynie festiwal pizzy w PizzaHut, pozwoliłam dziś sobie popełnić jedynie króciutki post, którego bohaterami jest pewna, nieżyjąca już niestety, para... 

Romantyzm w wydaniu retro :)


fotografie mojej Babci i Dziadka


PS plamka koło zdjęcia Babci to herbata i tej wersji będę się trzymać :P

poniedziałek, 3 lutego 2014

Książka: Trupia farma, Bill Bass

Trupia farma to książka, dla wszystkich, którzy tak jak ja, nie wierzą agentom CSI...

Bill Bass, współautor książki, jest światowej sławy antropologiem sądowym i założycielem tytułowej Trupiej Farmy. To miejsce obrosło już legendą, jednocześnie wywołując wiele kontrowersji. Czemu? Trupia Farma, to niewielki obszar, usytuowany w leśnych ostępach Tennessee, wyodrębniony w 1971 roku, na potrzeby Ośrodka Antropologii Sądowej Uniwersytetu Tennessee. Bill Bass niejednokrotnie uczestniczył w rozwiązywaniu spraw kryminalnych, w których stopień rozkładu zwłok uniemożliwiał wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków. Bill Bass, jako antropolog, potrafił jednak odkryć tajemnice denata, czytając z jego szkieletu. To mu jednak nie wystarczyło. Szybko zauważył, że stopień rozkładu jest ściśle związany z wieloma czynnikami, np temperaturą otoczenia, wilgotnością, czy sposobem śmierci. Dzięki szeroko zakrojonym, interdyscyplinarnym studiom na ten temat oraz wnikliwej obserwacji ciał, które na Trupiej Farmie spoczywają w przeróżnych warunkach (tak jak i ciała zamordowanych), Bill Bass posunął rozwój kryminalistyki o lata świetlne i pomógł rozwiązać wiele przyszłych, jak i wiele wcześniejszych zagadek.

Książka napisana jest w lekki sposób, opowiada historię samej Trupiej Farmy, ale też jej twórcy. Wiele zabawnych sytuacji, przeszkody, na które natykali się badacze, zaangażowani w projekt, intrygujące pytania i prawdziwe sprawy, które nie zawsze da się rozwiązać...

Polecam wszystkim, którzy tak jak ja, z zamiłowaniem śledzą Investigation Discovery :D

foto net