niedziela, 23 marca 2014

Książka: Betonowy ogród, Ian McEwan

Czworo osieroconych przez ojca dzieci staje w obliczu choroby matki. Tłem historii szybko staje się dom, którego mieszkańcy już od dawna stronią od towarzystwa i ogród, na wpół zabetonowany, na wpół zdziczały...

Klimatu tej opowieści nie da się opisać, można jedynie próbować przyrównać ją do przeskoczenia ładunku elektrycznego między dłońmi dwojga ludzi - coś się stało, może jeszcze coś się stanie, dziwne napięcie trwa, niepodsycane przecież przez żadne znaczące wydarzenia.

Coś się jednak zaszło, bo matka rodzeństwa również umiera. Ich świat jednak istnieje, sklejony lepkim, letnim powietrzem, podtrzymywaną przez dzieci tajemnicą i sporą ilością betonu...

Książka raczej dla koneserów.

foto net

niedziela, 16 marca 2014

Książka: Dzieje soli, Mark Kurlansky

Dzieje soli, to wbrew pozorom nie trzymający w napięciu kryminał, ale zdecydowanie ciekawa pozycja, opisująca historię, jakże popularnej dziś przyprawy...

Czy znacie przesąd, według którego szczyptę rozsypanej soli należy rzucić przez lewe ramię? Sól była kiedyś produktem luksusowym i deficytowym, a zabieg ten miał zasypać oczy śmiejącemu się z nieszczęścia, jakim było jej rozsypanie, diabłu. Rzymianie konserwowali przy jej pomocy potrawy, królowie zamawiali specjalne naczynia chwalące ich zasoby soli, Anglicy i Francuzi toczyli o nią całą wojnę solną!

Co to jest garum? Co mają wspólnego kiszona kapusta, śledzie i mydło? Jaka jest tajemnica jaja stuletniego? To i wiele innych ciekawostek znajdziecie w popularnonaukowej pozycji Dzieje soli.

foto net

środa, 5 marca 2014

Metal, fur & leopard


na podstawie zdjęć Harper's Bazaar styczeń-luty 2014

wtorek, 4 marca 2014

Książka: Hotel Zaświat, Przemysław Borkowski

Istnieją książki, w których nie wiadomo o co chodzi, a to właśnie jedna z nich...

Dorosły już Krzysztof, po 10 latach nieobecności, wraca do rodzinnej miejscowości. Tam nic się nie zmieniło, no może wszystko jest trochę bardziej obdrapane, trochę bardziej tajemnicze, a porozrzucane po okolicznych lasach części ludzkiego ciała i wcielający się w niedźwiedzia Kapitan, nie poprawiają, i tak już osobliwej sytuacji, w której znalazł się główny bohater. Wszystko wydaje się powoli lecz systematycznie wciskać Krzysztofa w czasowy kisiel, przeciekający przez palce, gdzie wcześniej przypomina później, a wszystko jakoś się ułoży.

Ciekawa i dość osobliwa książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć...

foto net