wtorek, 24 marca 2015

Książka: Drzwi do ptaszarni, Katie Hickman

Harem to serce pałacu, miejsce niedostępne oczom postronnych i chronione, niczym najcenniejszy klejnot. To miejsce, do którego dostaną się tylko najpiękniejsze, najbardziej wyraziste dziewczęta. Niczym zamknięte w złotej klatce kolorowe ptaki, całkowicie podporządkują się woli matki sułtana, głównej zarządczyni haremu i wielu wielu innym, wyżej postawionym w hierarchii pałacu, osobom. Nie wolno im będzie rozmawiać, śmiać się, o niczym decydować. Bo zadecydowano już za nie, dawno temu sprzedano je lub pojmano, żeby do końca swoich dni mogły służyć sułtanowi. Wychowane poza Imperium, jednak od najmłodszych lat zależne od rodziców, przede wszystkim zaś surowych ojców, dziewczęta łatwo przyjmą taki los, prawdopodobnie o wiele lepszy niż jakikolwiek, czekający na nie w rodzinnej wiosce. Ochronione przed dotykiem własnych braci, czy wujów, być może nigdy nie wezwane przez sułtana, zostaną wydane za któregoś z jego sojuszników lub na zawsze pozostaną w swojej złotej klatce. 

Co by się jednak stało, gdyby do haremu trafiła dziewczyna niezwykła, bo kochana i kochająca, pochodząca z kraju o zupełnie innej kulturze i tradycji? Czy znalazłaby tu swój nowy dom, czy zaakceptowała by swój los i pokornie przyjęła to, co jej przyniósł? Jak wysoko by zaszła? Ile zrobiła, by odzyskać dawne życie… i miłość?

Paul Pindar, kupiec Kompanii Lewantyńskiej i zarazem główny bohater Drzwi do ptaszarni, jest postacią historyczną. Między rokiem 1611 a 1620 pełnił on funkcję Ambasadora Króla Anglii w Imperium Osmańskim. Wcześniej Pindar był świadkiem przekazania na dwór Sułtana Mehmeta III słynnego mechanizmu zegarowego z organami, dzieła wykonanego specjalnie na tę okazję, przez znakomitego twórcę organów, Thomas’a Dallam’a. Był to dar od ówczesnego Ambasadora Anglii w Konstantynopolu, sir Henry’ego Lello, którego Pindar był wtedy sekretarzem. Lello objął swoje stanowisko w 1598 roku, a podarunek miał przyćmić te, które Sułtan i jego dwór otrzymali wcześniej m. in. od Ambasady Francji i zapoczątkować swobodny handel między Imperium a Wielką Brytanią. Widomo, że Paul Pindar nie posiadał rodziny, a jego okazały dom w Bishopsgate w Londynie, w XVIII wieku zaadaptowano na pub, o dźwięcznej nazwie „Sir Paul Pindar’s Head”, a następnie zburzono, dając miejsce pod budowę jednej ze stacji metra.

Czytając tę powieść, nie można oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ten okazały dom, wybudowany przecież przez człowieka pozbawionego rodziny, dał impuls, do jej napisania. Bo jest to historia nieszczęśliwej, a może raczej niespełnionej miłości, która nigdy nie miała szansy rozkwitnąć i wypełnić ciepłem wspaniałej rezydencji Pindara. Autorka wprowadziła w życie historycznej postaci powiew romantyzmu; obdarzyła go uczuciem Celii Lamprej, córki kapitana Thomas’a Lamprey’a  – być  może jedynym, którego zaznał. Ciekawym zabiegiem było stłoczenie całej akcji w zaledwie kilka dni. Te dni przełomu sierpnia i września 1599 roku, okażą się być najważniejszymi w życiu Paula i Celii, a ich piękna historia pozostanie na zawsze w ukryciu, gdzieś w sercu pałacu sułtana, ukryta w komnatach jego haremu.

Drzwi do ptaszarni to również próba konfrontacji dwóch kultur i niezwykle różnych światów. Autorka z wielką dokładnością opisała wiele szczegółów z życia mieszkańców haremu z czasów Imperium Osmańskiego. Umiejętnie wplotła informacje o stanie wiedzy astronomicznej ówczesnych pół naukowców, pół czarowników, opisała wiele ciekawych instrumentów ich pracy, naszkicowała piękną topografię Stambułu przełomu wieków i wszystko to udało jej się spiąć w niezwykle rzeczywistą historię, a raczej tylko jeden z jej wariantów...

Szczerze polecam tę magiczną opowieść.

Wyzywanie POPSUGAR "A book based on a true story"

foto net

3 komentarze:

  1. Lubię podglądać co kto czyta . To wiele mówi o człowieku :)
    Ja ostatnio Roma sub Rosa :) 12 tomów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie historie o miłości w haremie :) są bardzo wciągające i poruszające :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie ją przeczytam :) super notka !!

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

lubię, jak zostawiacie mi komentarze :3