poniedziałek, 6 kwietnia 2015

skalniaczek


Według starego przysłowia "Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy". Według mojej dzisiejszej wiedzy odbijanie na granitowych lakierach nie byłoby możliwe bez mojego nowego, mięciuchnego stempla od BP... Rąbek rąbkiem, ale w szmatach nie potańczysz :P


10 komentarzy:

  1. Śliczny mani ;) Właśnie musze pomalować paznokcie bo już lakier sam odpada;) może zrobię coś podobnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądają takie paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne paznokcie :D
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale śliczne !
    Obserwuję i zapraszam do siebie na nową stylizację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny efekt końcowy, takich jeszcze nie widziałam!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/04/mangos-skirt-black-and-sh-backpack.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy efekt :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, jakie fajne!:) Super jest taki stempelek, muszę zainwestować ;)
    Masz rację, aby coś sie udało, warunki i czynniki zewnętrzne też są w jakiś sposób ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przesliczne! swietny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Rąbek rąbkiem, ale w szmatach nie potańczysz" hahahah padłam!!! <3 Nie jestem fanem granitowej serii lakierów Wibo, ale z tym zdobieniem prezentuje się naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń

lubię, jak zostawiacie mi komentarze :3