wtorek, 16 czerwca 2015

zbędny przydatnik


Żel do usuwania skórek, 12 ml, Eveline, cena 16,99 zł

ocena:
Nie wiem czy pamiętacie moją przygodę z tego typu kosmetykiem Cuticle Remover, Manhattan. Wtedy byłam bardzo rozczarowana i zapewne nie skusiłabym się na zakup kolejnego 'skórkowanego usuwacza', ale ten sam wepchnął się w moje ręce. No i cóż, zostanie ze mną, póki koniec tubki nas nie rozłączy, a potem kupię sobie kolejną. Okazało się bowiem, że istnieje magiczny sposób na wprawienie niechcianych skórek w stan zniknięcia.


Dzięki precyzyjnej końcówce żel łatwo się nakłada. Już po chwili (a tak naprawdę po 30 sekundach) skórki gotowe są do odsuwania. Jest to czas wystarczający na aplikację kosmetyku na wszystkie paznokcie, nie musimy więc na nic czekać, niecierpliwie zerkając na zegarek, który nagle wydaje się cofać. Żel nie niszczy paznokci i nie wysusza skóry palców, zostanie więc ze mną na długo :)


Peel Off Bese Coat, 8 ml, Miss Sporty, cena ok 8 zł

ocena:
No niestety, nie zostanę fanką tego produktu. Baza miała pomagać w zmywaniu lakierów z drobinkami - brokatowych i piaskowych. Położona na skórę wokół paznokcia, miała zabezpieczać ją podczas stemplowania i wszelkich zabiegów zdobiących, ale i brudzących. Miała, ale czy to robi? Teoretycznie tak, ale niestety jej ściąganie nie jest czystą (zamierzona gra słów) przyjemnością. Baza ciągnie się, jakby nie umiała prawidłowo zaschnąć, z jednej strony zapobiegając zabrudzeniom, z drugiej je powodując. Z pewnością nie tego się spodziewałam i jestem nieco zawiedziona. Nie kupię ponownie :/


Dozownik taśmy, Born Pretty, cena 2,90 $

ocena:
Nie jest to gadżet niezbędny, ale zdecydowanie przydatny. Przede wszystkim ułatwia korzystanie z taśmy, której końca nie trzeba już ciągle szukać. Wprowadza też element ładu i pomaga w organizacji mojego pudełka-ze-wszystkim-do-paznokci, co pozytywnie wpływa na moje nerwy... Ma więc zastosowanie czysto terapeutyczne! Ot, taka ciekawostka, która nieco ułatwia życie...



6 komentarzy:

  1. Nigdy nie używam preparatu do uzuwania skórek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze używałam do usuwania skórek olejków. Teraz pierwszy raz mam specjalny kosmetyk i... mam go już parę tygodni, a jeszcze go nie otworzyłam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. great, have a nice week! :)

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten z Eveline jest dobry, ale dla mnie hitem od zawsze było mleczko do usuwania skórek Paese :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pierwsze słyszę, ale brzmi ciekawie, więc jak wykończę ten, to może się skuszę :)

      Usuń
  5. Musze sie rozejrzec za tym zelem do skorek ;)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń

lubię, jak zostawiacie mi komentarze :3