poniedziałek, 30 marca 2015

tapeta



płytka BP 27, cena 2,99$

ocena:
Standardową płytkę o średnicy 55 milimetrów wypełniają pojedyncze wzory, przywodzące na myśl loga marek samochodowych oraz dwa wzory przeznaczone na cały paznokieć. Wzory są bardzo łatwe do odbijania i efektowne. Mi szczególnie przypadły do gustu dwa przeznaczone na całą płytkę, przypominające nieco tapety z lat 70-tych; są one dosyć duże i podejrzewam, że z powodzeniem zakryją też większą płytkę.

piątek, 27 marca 2015

Zapowiedź...


Data premiery: 8 kwietnia 2015 r.

Po trudnych przeżyciach najpierw z dręczącą ją ciotką, a następnie z uzależnioną od alkoholu matką, Emma zupełnie odcięła się od tego, co było. Ale tylko pozornie. Ma nowe życie i nowych znajomych w Kalifornii, a mimo to każdego dnia ścigają ją te same wspomnienia. Broni się przed natrętnymi głosami z przeszłości, również za pomocą tego, czego tak się brzydzi – alkoholu. Tak rozpaczliwie próbuje zapomnieć i ochronić bliskich przed sobą samą…

Co jeszcze ją czeka? Czy nauczy się kochać siebie? Czy wybierze miłość i nadzieję zamiast rozpaczy i mroku? Czy Evanowi uda się ją ocalić? A może zrobi to ktoś inny?

Oto trzeci tom serii Oddechy – ostatnie spotkanie z Emmą i Evanem, ostatnia szansa na to, by wsiąść do kolejki górskiej i wstrzymać oddech aż do ostatniej strony…




W związku ze zbliżającą się premierą trzeciego już tomu serii ODDECHY mam dla Was małą niespodziankę, a mianowicie konkurs, w którym nagrodą jest druga część trylogii "Oddychając z trudem", przekazana przez Wydawnictwo Feeria. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy odpowiedzieć na pytanie:

Która zakładka bloga podoba Ci się najbardziej i dlaczego?

Odpowiedź, wraz z adresem mailowym, należy zostawić pod tym postem do 5 kwietnia do godziny 23.59. Biorąc udział w konkursie zgadzasz się jednocześnie z warunkami regulaminu.



Regulamin konkursu :

1. Organizatorem konkursu jest blog Rice and Pepper BLOG wraz z Wydawnictwem Feeria.

2. Konkurs realizowany jest na podstawie niniejszego regulaminu i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa. 

3. Fundatorem nagród jest Wydawnictwo Feeria.

4. Nagroda to egzemplarz II tomu serii ODDECHY "Oddychając z trudem" R. Donovan.

5. Uczestnicy zostawiają w komentarzu odpowiedź na postawione pytanie i niezbędne dane oraz spełniają wymienione wyżej warunki.

6. Zamieszczając komentarz, Uczestnik zgadza się z warunkami Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie danych osobowych (Dz. U. Nr 133 poz. 883).

7. Konkurs trwa od 27.03.2015 do 05.04.2015 do godz. 23:59.

8. Spośród wszystkich zgłoszeń Autor bloga wybierze jedną odpowiedź i będzie to wybór całkowicie subiektywny.

9. Wyniki zostaną ogłoszone do 7 dni od zakończenia konkursu.

10. Na maila z adresem od zwycięzcy czekam 2 dni w przeciwnym razie losuję kolejnego zwycięzcę.

11. Nagrody wysłane będą na adresy na terenie Polski.

12. Regulamin obowiązuje od momentu rozpoczęcia konkursu do jego zakończenia.


wtorek, 24 marca 2015

Książka: Drzwi do ptaszarni, Katie Hickman

Harem to serce pałacu, miejsce niedostępne oczom postronnych i chronione, niczym najcenniejszy klejnot. To miejsce, do którego dostaną się tylko najpiękniejsze, najbardziej wyraziste dziewczęta. Niczym zamknięte w złotej klatce kolorowe ptaki, całkowicie podporządkują się woli matki sułtana, głównej zarządczyni haremu i wielu wielu innym, wyżej postawionym w hierarchii pałacu, osobom. Nie wolno im będzie rozmawiać, śmiać się, o niczym decydować. Bo zadecydowano już za nie, dawno temu sprzedano je lub pojmano, żeby do końca swoich dni mogły służyć sułtanowi. Wychowane poza Imperium, jednak od najmłodszych lat zależne od rodziców, przede wszystkim zaś surowych ojców, dziewczęta łatwo przyjmą taki los, prawdopodobnie o wiele lepszy niż jakikolwiek, czekający na nie w rodzinnej wiosce. Ochronione przed dotykiem własnych braci, czy wujów, być może nigdy nie wezwane przez sułtana, zostaną wydane za któregoś z jego sojuszników lub na zawsze pozostaną w swojej złotej klatce. 

Co by się jednak stało, gdyby do haremu trafiła dziewczyna niezwykła, bo kochana i kochająca, pochodząca z kraju o zupełnie innej kulturze i tradycji? Czy znalazłaby tu swój nowy dom, czy zaakceptowała by swój los i pokornie przyjęła to, co jej przyniósł? Jak wysoko by zaszła? Ile zrobiła, by odzyskać dawne życie… i miłość?

Paul Pindar, kupiec Kompanii Lewantyńskiej i zarazem główny bohater Drzwi do ptaszarni, jest postacią historyczną. Między rokiem 1611 a 1620 pełnił on funkcję Ambasadora Króla Anglii w Imperium Osmańskim. Wcześniej Pindar był świadkiem przekazania na dwór Sułtana Mehmeta III słynnego mechanizmu zegarowego z organami, dzieła wykonanego specjalnie na tę okazję, przez znakomitego twórcę organów, Thomas’a Dallam’a. Był to dar od ówczesnego Ambasadora Anglii w Konstantynopolu, sir Henry’ego Lello, którego Pindar był wtedy sekretarzem. Lello objął swoje stanowisko w 1598 roku, a podarunek miał przyćmić te, które Sułtan i jego dwór otrzymali wcześniej m. in. od Ambasady Francji i zapoczątkować swobodny handel między Imperium a Wielką Brytanią. Widomo, że Paul Pindar nie posiadał rodziny, a jego okazały dom w Bishopsgate w Londynie, w XVIII wieku zaadaptowano na pub, o dźwięcznej nazwie „Sir Paul Pindar’s Head”, a następnie zburzono, dając miejsce pod budowę jednej ze stacji metra.

Czytając tę powieść, nie można oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ten okazały dom, wybudowany przecież przez człowieka pozbawionego rodziny, dał impuls, do jej napisania. Bo jest to historia nieszczęśliwej, a może raczej niespełnionej miłości, która nigdy nie miała szansy rozkwitnąć i wypełnić ciepłem wspaniałej rezydencji Pindara. Autorka wprowadziła w życie historycznej postaci powiew romantyzmu; obdarzyła go uczuciem Celii Lamprej, córki kapitana Thomas’a Lamprey’a  – być  może jedynym, którego zaznał. Ciekawym zabiegiem było stłoczenie całej akcji w zaledwie kilka dni. Te dni przełomu sierpnia i września 1599 roku, okażą się być najważniejszymi w życiu Paula i Celii, a ich piękna historia pozostanie na zawsze w ukryciu, gdzieś w sercu pałacu sułtana, ukryta w komnatach jego haremu.

Drzwi do ptaszarni to również próba konfrontacji dwóch kultur i niezwykle różnych światów. Autorka z wielką dokładnością opisała wiele szczegółów z życia mieszkańców haremu z czasów Imperium Osmańskiego. Umiejętnie wplotła informacje o stanie wiedzy astronomicznej ówczesnych pół naukowców, pół czarowników, opisała wiele ciekawych instrumentów ich pracy, naszkicowała piękną topografię Stambułu przełomu wieków i wszystko to udało jej się spiąć w niezwykle rzeczywistą historię, a raczej tylko jeden z jej wariantów...

Szczerze polecam tę magiczną opowieść.

Wyzywanie POPSUGAR "A book based on a true story"

foto net

niedziela, 22 marca 2015

ku gerl mani

A dziś obiecane mani z wykorzystaniem płytek z serii Q Girl.



Jeśli zamarzą Wam się podobne, to pamiętajcie, żeby podczas zakupów skorzystać z poniższego kodu, upoważniającego do 10% zniżki na wszystkie, nieprzecenione produkty Born Pretty :)


sobota, 21 marca 2015

Koszka Darmoszka


Born Pretty Store po dłuższej przerwie powraca do mnie, niczym bumerang. Czy się cieszę? Moje drugie imię to Koszka Darmoszka*, więc domyślcie się sami :P Tym razem, z całej oferty sklepu, wybrałam duży, kwadratowy stempel i dwie płytki do zdobień...

*koszka (ros.) - kot


 Płytka Q Girl 018, cena 2,99 $

ocena:
Małą, okrągłą płytkę o średnicy 55 mm zajmują wzory stylizowane na etniczne i takie, które kojarzyć się mogą ze sztuką naskalną. Trzy czwarte płytki zajmują pojedyncze wzory. Znajdują się tu bardziej abstrakcyjne formy, ale też zwierzęta czy symbole. Jedną ćwiartkę płytki całkowicie pokrywa dopasowany stylistycznie wzór geometryczny, przeznaczony na cały paznokieć. Wzory odbijają się bardzo dobrze, jednak te z większą powierzchnią wymagają nieco więcej wprawy i nie będą one łatwe dla początkujących.


Płytka Q Girl 016, cena 2.99 $

ocena:
Płytka o średnicy 55 mm podzielona została na cztery części. Trzy z nich całkowicie zajmuje wzór, w ostatniej znalazły się cztery odrębne wzory. Osobiście odnoszę wrażenie, że przy projektowaniu tej płytki coś poszło nie tak - być może błąd w oprogramowaniu sprawił, że bardzo komiksowe, graficzne wzory złożono w jedną całość z bardzo eterycznymi, roślinnymi wzorami. Wzory odbijają się wyraźnie.


Stempel i zdapka, cena 3,74 $

ocena:
Tak duży i miękki stempel to zdecydowana nowość w moim PPRR (Pazurzastym Pudełku Różnych Różności). Jego wymiary to 25 mm długości na 15 mm szerokości, co w zupełności wystarcza na odbicie wzoru na całej powierzchni moich małych płytek paznokci. Niewątpliwą zaletą stempla jest jego duża miękkość, co pozwala mu dopasować się do kształtu płytki i odbić wzór nawet w trudno dostępnych miejscach przy nasadzie paznokcia. Dodatkowo stempel jest dość lepki, co ułatwia pobieranie wzoru z płytki. Mimo wszystko, przed pierwszym zastosowaniem, polecam zmatowić go pilniczkiem, ponieważ w wersji 'wprost od producenta', jego powierzchnia jest dość śliska i wzór może się rozmazać.

Jak zwykle zapraszam Was serdecznie do korzystania z 10% rabatu, obowiązującego na cały, nieprzeceniony asortyment Born Pretty Store


PS A na mani z wykorzystaniem moich prezentów zapraszam już jutro :3

piątek, 13 marca 2015

Książka: Tajemnica szkoły dla panien, Joanna Szwechłowicz

Mańkowice. Koniec roku 1922. Szkoła dla panien pani Wachowskiej to placówka dość nietypowa, nastawiona na edukację młodych dziewcząt, a nie tylko przysposabianie ich do późniejszych, domowych obowiązków. Samo miasteczko wydaje się zresztą pełne wykształconych, samodzielnych kobiet. Tu, za każdym poważanym mężczyzną stoi szanowana, często piękna i bystrzejsza od męża, małżonka. Pewnego niedzielnego popołudnia tę sielankę przerywa krzyk. Jedna z uczennic zostaje powieszona, a krótko po jej śmierci wychodzą na jaw niestosowne kontakty, które rzeczona Marianna oraz kilka innych panien utrzymywało z owymi szacownymi obywatelami. Od tej pory pytania będą się już tylko mnożyć. Tak samo jak i same morderstwa młodych kobiet...

Może ktoś jednak domyśli się prawdy? Uważana za niezwykle inteligentną i wykształconą, Łucja Kalinowska, to jedna z nauczycielek szkoły pani Wachowskiej. Pilnowała ona dziewcząt podczas feralnej niedzieli i obwinia się za śmierć Marianny, choć doskonale wie, że w żaden sposób nie mogłaby przeszkodzić sprawcy. Postanawia rozwiązać zagadkę morderstwa, a po drugim zabójstwie jej podejrzenia nabierają już konkretnych kształtów. Jednocześnie sprawą zajmuje się mańkowicka policja oraz dwóch funkcjonariuszy przysłanych z Poznania. Nikt bowiem nie wierzy, że trudne śledztwo można pozostawić w rękach syna szewca i byłego wywrotowca, podkomisarza Hieronima Ratajczaka. Nawet on sam...

Tej pozycji byłam niezwykle ciekawa: lubię kryminały, lubię podróże w czasie, prowincja mi nie straszna, a szkoła dla panien w połączeniu ze słowem tajemnica, brzmi co najmniej intrygująco i z pewnością ekscytująco. Co więc mogło pójść nie tak? Niestety, niewątpliwie coś poszło, bo ostatnie rozdziały były już niezwykle przewidywalne i banalne, a i środek pozostawia nieco do życzenia.

Podobno film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie wzrastać. Zasada, całkiem dobra również dla książki, której zastosowanie już w pierwszych rozdziałach Tajemnicy szkoły dla panien wydaje się być trafnym zabiegiem. Początkowo napięcie rzeczywiście wzrasta, a w małej społeczności trudno rozpoznać tych dobrych i tych złych, ponieważ pod pozorami życzliwości i małomiasteczkowości, kryje się cały wachlarz dostępnych ludzkości grzechów. Każdy ma coś na sumieniu, każdy chciałby coś ukryć, ergo: każdy może być zabójcą. I oceniając książkę pod kątem głębi portretów psychologicznych, psychologii tłumu, obnażania ludzkiej natury, to jest to pozycja ciekawa i chyba żaden z bohaterów nie pozostaje płaski i jednowymiarowy, no może prócz tych, których z racji szybkiego zamordowania nie było dane nam poznać. Niestety, w pewnym momencie aspekt ten zaczyna zdecydowanie przeważać nad fabułą i akcja schodzi nieco na drugi plan, całość powoli zwalnia, a napięcie opada. Pozostaje już tylko lekka irytacja, oczekiwanie na rozwiązanie zagadki, którego i tak można się już domyślać. 

Moim osobistym zarzutem jest dodatkowo sposób, w jaki autorka obeszła się z podkomisarzem Hieronimem. Rozumiem, że nie każdy detektyw, czy to prywatny, czy to policyjny, musi być od razu Sherlock'iem Holmes'em, ale mam wrażenie, że ten mężczyzna został doszczętnie poniżony i... oszukany? Prostoduszny, ironiczny i wciąż jakby nie na miejscu Ratajczak zdecydowanie jest postacią dla której warto sięgnąć po tę książkę. Co więcej, rozwiązanie zagadki mańkowickich morderstw rozczarowało mnie dokładnie z tego samego powodu, co jego, ale jeśli o to chodzi, to zapraszam już do lektury, którą chyba mimo wszystko polecam...

Wyzywanie POPSUGAR "A book set during Christmas"

foto net

niedziela, 1 marca 2015

Międzynarodowy Dzień Przytulania Bibliotekarza


Ogólnie nie wiem jak to się stało, ale właśnie dziś obchodzimy takie święto... i to międzynarodowe! W odpowiedzi mój mani pt "Książkowa Fanatyczka".