czwartek, 24 grudnia 2015

papier do pakowania


Prezenty już zapakowane? W tym roku pakuję pazurki w beże i gwiazdki, a Wam życzę Gwiazdki z nieba i świątecznego obżarstwa w spokojnej i rodzinnej atmosferze :*


środa, 23 grudnia 2015

panna migotka


Sprawdzamy listę na dziś:

  • oszukiwane piernikowe babeczki - som
  • sprzątanie mieszkania - done
  • dopiekanie niedopieczonego ciasta z orzechami - robi się

A jak u Was? :*


poniedziałek, 21 grudnia 2015

sucha pastel: krzywa buteleczka

Suche pastele zyskały popularność ok XVI wieku. Wcześniej używał ich sam Leonardo da Vinci, technikę tę nazywając "malowaniem na sucho". Pastelowe pałeczki, często wyrabiane własnoręcznie, przez samych artystów (słowo pastele pochodzi od włoskiego "pasta", czyli ciasto), pozwalały uzyskać pudrowe, eteryczne wykończenie, a także malować dużo szybciej, niż pozwalałyby na to farby.


wtorek, 15 grudnia 2015

Książka: Trauma, Erik Axl Sund

„Trauma lub uraz psychiczny, to ostry, nagły uraz (szok), który może spowodować zaburzenia psychiczne i somatyczne.
Często na skutek intensywnej emocji lub urazu czaszkowego, wywołanego wypadkiem lub jednorazową katastrofą (trzęsienie ziemi, pożar itp.) człowiek przejawia mniej lub bardziej trwałe objawy zaburzeń psychicznych (syndrom pourazowy). Najważniejsze z nich to drażliwość, łatwe uleganie zmęczeniu, astenia, amnezja, regres do któregoś ze stadiów okresu dziecięcego, czasem ucieczka w chorobę i alkoholizm.”

Jeanette Kihlberg jest policjantką. Całkiem dobrą policjantką. Niestety reszta jej świata nie jest już tak poukładana, jak teczki spraw, które do tej pory udało jej się zakończyć. Mąż odszedł. Wymienił ją na nowszy model. Jakąś dziunię, która sprzedaje teraz jego obrazy, twórczość, której przecież połowa należy do niej, wiernej żony, wierzącej, wspierającej. Także finansowo. Sponsorowała tę jego sztukę, a teraz on nie ma nawet czasu dla ich syna. Bogiem a prawdą, Jeanette również niewiele go już ma. Sprawa zabójstw chłopców została oficjalnie zamknięta. Ale ona nie może tak tego zostawić. Co z tego, że ofiary są imigrantami, że nikt ich nie szuka, nikt się o nich nie upomina. Ona się upomni.

Jednocześnie pojawia się jednak inna sprawa. Priorytetowa, bo zamordowany jest szanowanym biznesmenem. Szanowanym? Każda szafa skrywa swoje trupy. Szafa, do której kluczem jest gęstniejąca i stygnąca krew tego człowiek, wypełniona jest najgorszymi ludzkimi uczynkami. A historie z przeszłości znaczą psychikę kolejnych młodych dziewcząt i niczym okruszki prowadzą coraz głębiej w otchłań coraz nie zdrowszych żądzy.

Są takie zdarzenia, które pozostają z nami na zawsze. Większość z nas może przytoczyć choć jedną sytuację, której wspomnienie wpycha go w objęcia dziecięcych koszmarów, a przynajmniej wybija nieco z teraźniejszości i odbija się echem po całym sercu, zalewa umysł zimnym otępieniem. Jeśli ta podróż w przeszłość jest chwilowa, niebezpieczeństwo mija tak szybko, jak się pojawiło i pozostaje wspomnieniem. Jeśli jednak ktoś dorosły, ktoś bliski, ktoś obcy zabiera nam dzieciństwo i pozostawia na jego miejscu pustkę, to taki uraz przejmuje nad nami kontrolę, nie pozwala żyć bez wcześniejszego ukojenia, ulgi, bez znalezienia spokoju. Bo jak długo można żyć w strachu przed wciąż doganiającym Cię wrogiem. Wrogiem przed którym nie możesz uciec, bo jest częścią Ciebie. I wtedy zaczyna się destrukcja. Niszczysz siebie lub innych.

I kiedy zagadka morderstw jest już rozwiązana, kiedy wszystko do siebie pasuje, a czytelnik prawie czuje jak chwyta w dłonie krawędź płaszcza mordercy, zaraz zobaczy jego twarz, okazuje się, że to tylko iluzja, że ofiary pozostają ofiarami, że nic już nie wiadomo, że ludzka psychika jest głębsza niż najgłębsza studnia, a zamknąć się w sobie i zapomnieć można na wiele sposobów.

I tak jest z tą książką. Nic nie jest tu pewne, bo wszystko opiera się na uczuciach. Na tym co zapomniane, przemilczane i niedopowiedziane. Wstyd, kłamstwa i krzywda są kanwą opowieści i wśród wątków trudno jest znaleźć ten właściwy, prowadzący do wydarzeń, których inicjatorzy musieli zostać ukarani; ten prowadzący do osoby, która nie może dłużej znosić  swojego upokorzenia.

To nie jest typowy kryminał i miłośnicy wartkiej akcji mogą czuć nieco ciężar książki. Jest to jednak pozycja ciekawa, poruszająca delikatne struny problemów społecznych, pisana ciekawym językiem, w przemyślany sposób i z pewnością pozostająca w pamięci.

Wyzywanie POPSUGAR "A book set somewhere you've always wanted to visit"

foto net

czwartek, 10 grudnia 2015

kafelek

28 listopada, w warszawskim Muzeum Azji i Pacyfiku, odbyły się warsztaty "Orientalny ogród: Warsztaty malowania kafli". Ponieważ nie mam już nawet czasu spać, postanowiłam radośnie dołożyć sobie kolejną pierdółkę do mojego pękającego w szwach grafiku. Warsztaty okazały się zadziwiająco przyjemne, o dziwo nic (nawet komunikacja miejska) nie wyprowadziło mnie z równowagi, a samo malowanie było jednocześnie odprężające i wymagające cierpliwości... do tej pory nie wiem jak udało się to połączyć.


ETAP 1
Najtrudniejszy! Z dostępnych wzorów trzeba było wybrać TEN JEDYNY...


ETAP 2
Wybrany wzór trzeba było przymocować i obrysować dokładnie, kalkując na kafelek.


ETAP 3
To wybór farb i wypełnienie wzoru. Zgadnijcie jakie wybrałam kolory :3


ETAP 4
To wypał i odbiór gotowego kafla...

poniedziałek, 7 grudnia 2015

podejrzane wypukłości

Jak widzicie moje paznokcie ponownie zderzyły się z życiem i niestety walkę przegrały. Jeśli czasem tu zaglądacie, to zapewne już wiecie, że krótkie pazurki wcale mnie nie zniechęcają. Przeciwnie! Maluję je na czarno i jestem z siebie bardzo dumna :P



aplikacje akrylowe, czarne, 100 sztuk, Born Pretty Store, cena $ 1.08

Do zdobienia użyłam czarnych pierdółeczek, które dostępne są w kilku rozmiarach. Ja wybrałam te o średnicy 1,5 mm. Pierdółeczki całkiem dobrze trzymają się paznokcia i, jak w przypadku wszystkich tego typu aplikacji, dają wiele możliwości zdobienia. Ponieważ nie są malowane, ale od razu wykonane z czarnego tworzywa, nie odbarwiają się przy zmywaniu manicuru i mogą być użyte kilkakrotnie. Ja lubię :3